Szkoła INFO

Wycieczka klasy I a i I b do Białegostoku
Aktualności - Rok szkolny 2010/2011
   

W dniu 14 października odbyła się wycieczka klas IA i IB do Białegostoku. Zorganizowały ją : pani Monika Ilczuk i pani Natallia Razumeiko.  Plan wycieczki był urozmaicony i obejmował wizytę w teatrze, w kinie, a także zabawy na  lodowisku i w kręgielni.

Pierwszym etapem naszej wycieczki było lodowisko. Chociaż niektórzy, w tym także pani Monika Ilczuk, po raz pierwszy mieli na nogach łyżwy, cierpliwie i z dużym poświeceniem poznawali tajniki jazdy figurowej. Pod koniec, najbardziej pojętni, śmigali jak zawodowcy, wykonując przeróżne piruety, chociaż nie obyło się też bez (niekiedy bolesnego) bliskiego kontaktu z taflą lodu. Zajęcia instruktażowe poprowadziła pani profesor Magdalena Kujawska. Nawet się nie obejrzeliśmy, jak upłynął zarezerwowany czas pobytu na lodowisku. Każdy niechętnie, ale z szerokim uśmiechem na twarzy schodził do szatni.

Po lodowisku  pojechaliśmy do Galerii Białej, gdzie spędziliśmy większość naszego czasu (nie byliśmy jednak na zakupach, chociaż na to też mieliśmy czas). Zaczęliśmy od obiadu, który był nam bardzo potrzebny po tak dużym wysiłku fizycznym. Następnie udaliśmy się na kręgielnię. Po zajęciu torów rozpoczęła się ostra rywalizacja. Niektórzy wynikami prawie  dorównywali rekordom kręgielni! Dzięki temu odkryli nową pasję.

Następnie poszliśmy do kina na film „Śluby panieńskie”. Niestety nie zachwyciła nas ta interpretacja utworu Aleksandra Fredry. Trzeba jednak przyznać, że  niektóre sceny były naprawdę zabawne,  inne zaś dość  zaskakujące (na przykład obecność najnowszego kabrioletu czy telefonów komórkowych, których za czasów Fredry na pewno nie było). Szczerze mówiąc jednak,  mieliśmy  większe oczekiwania, co do tej, trochę chyba „przereklamowanej” komedii.  Dlatego wychodząc z sali kinowej czuliśmy pewien niedosyt. Oczywiście nie zniechęcamy do obejrzenia tego filmu, bo przecież każdy ma swój gust, a z gustami się nie dyskutuje.

Ten niedosyt zrekompensowała nam to wizyta w teatrze, gdzie  obejrzeliśmy komedię kryminalną pt. „ Szalone Nożyczki”.  Akcja sztuki rozgrywała się w pewnym salonie fryzjerskim na Podlasiu, w którym doszło do morderstwa znanej pianistki Izabeli Richter. W śledztwo prowadzone przez podlaską policję – jako świadkowie morderstwa – zostali zaangażowani widzowie, którzy mogli nawet zadawać pytania podejrzanym. Niekiedy były one bardzo śmieszne i zaskakujące. Dzięki temu widać było, że aktorzy grają spontanicznie i często „na poczekaniu” wymyślają swoje kwestie. To właśnie my – widzowie, musieliśmy wskazać mordercę. Taka konwencja teatralna bardzo przypadła nam do gustu. Dlatego po  skończonym spektaklu owacjom nie było końca.

W drodze powrotnej do domu nikt nie odczuwał zmęczenia, za to każdy wspominał miniony dzień, który dostarczył nam wielu wrażeń. Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że koniecznie trzeba powtórzyć taką wycieczkę, a na lodowisko moglibyśmy jeździć nawet co tydzień.